2 Comments

  1. Elu, jak czytam o Tobie, jakbym czytała o sobie… Też mam 35 lat i też zostałam porzucona i w podobnym wieku, też po rozwodzie rodziców, w domu spanie w kurtce, mróz, lodowata woda nie mogłam odrabiać lekcji bo palce zamarzaly… Jeszcze wcześniej przed rozwodem rodzicow niby tzw życie w dostatku na pokaz (ojciec tlukł matke, a ona przychodziła do mnie po schronienie a mnie nie chroniła i nie tlumaczyła, była zimna i skupiona na sobie ), miałam co noc sen mając może 9,10, 11 lat… To było tak realistyczne, co noc słyszałam, że ktos idzie po schodach, głośno bardzo głośno, mimo strachu wychodzilam na korytarz, ale w pewnym momencie kladłam sie i udawalam, że nie żyje… „to” pochodziło, widziałam sa światło i koniec… I tak kilka lat co noc… Kilka lat później, juz po ich rozwodzie, to był inny „demon” przychodził, dusił mnie, targal mną po podlodze… Nie wiem czemu to pisze, wiem, że musze zwrócic sie do Ciebie po pomoc, bo niby żyje jakoś ale co to za życie, rozpadam się. Ciężko mi się zmobilizować… Uwierzyć, zacząć działać i ze jak moge sie uzdrowić i żyć pelnia życia i sie realizowac… Pozdrawiam i przytulam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *