Po co to wszystko?

* Post ukazał się w grudniu 2016. Robiąc porządek na moim blogu wykasowałam go przez przypadek. Dlatego publikuję ponownie 🙂

Żyjemy w kraju, w którym temat przemocy domowej, bestialstwa oraz okrucieństwa jakiego dopuszczają się rodzice wobec własnych dzieci w dalszym ciągu pozostaje tematem tabu. Głośno krzyczymy o zarodkach, biednych pieskach i kotkach, ale jakoś sprawa przemocy na najsłabszych jest notorycznie zamiatana pod dywan. Z domowymi sadystami nie robimy kompletnie nic, mimo iż miejscem dla wielu z nich jest zakład karny lub oddział zamknięty! Ach! Przepraszam robimy – zwykle gdy jest już za późno. Gdy dojdzie do tragedii. Mało tego – bardzo często obwiniamy za całe zło same ofiary – Bo to takie wredne dziecko jest. Sama się prosiła…

Skutki nadużyć, zaniedbania, emocjonalnego i fizycznego porzucenia ciągną się za człowiekiem całe życie. To one sprawiają, że rozpadają się rodziny w kolejnych pokoleniach. Pogrążeni w emocjonalnym bólu duszy – niszczymy innych, a zwłaszcza samych siebie. Tak bardzo nie chcemy czuć tego cholerstwa, że zapijamy się do nieprzytomności. Uciekamy w narkotyki, leki, słodycze, sex. Choć przez chwilę jest dobrze. Choć przez chwilę nie boli. Dajemy sobie „ciepło”, którego tak bardzo nam brakuje. Ale to tylko ułuda. To prowizoryczne zapychacze. Póki nie zatroszczymy się o siebie. Nie uznamy swoich krzywd. Nie dotkniemy jako dorośli swoich ran, nie wyczyścimy  i nie opatrzymy ich, póty nie ma mowy o poczuciu szczęścia i spełnienia. 

Ten blog ma pokazać ogrom spustoszenia psychicznego, fizycznego oraz emocjonalnego jakiego padają dzieci ze strony tych którzy mieli wspierać i ochraniać, zamiast tego dają ból, cierpienie, nerwicę oraz notoryczne poczucie pustki. Postaram się również pokazać  tragiczne następstwa tzw. czarnej pedagogiki oraz drogę do zdrowia, absurdy niektórych podejść psychoterapeutycznych, medycznych oraz pracy terapeutów. 

Jako dzieci nie mogliśmy trzasnąć drzwiami, wyjść z toksycznego domu. Dziś jest inaczej. Czas powiedzieć stop domowym oprawcom. Czas stanąć po swojej stronie, zatroszczyć się o siebie. Póki nie jest za późno. Póki jest jeszcze czas…

DOSYĆ MILCZENIA! Teraz JA!!!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s